Budując dom na działce, która nie ma dostępu do kanalizacji sanitarnej, trzeba rozwiązać jeden z podstawowych problemów – co zrobić ze ściekami powstającymi podczas codziennego korzystania z budynku. Dla osoby budującej pierwszy dom jest to kolejna decyzja, która na początku może wydawać się stosunkowo prosta. W praktyce wybór pomiędzy szambem a przydomową oczyszczalnią ścieków ma wpływ zarówno na koszty budowy, późniejsze koszty użytkowania, sposób zagospodarowania działki, jak i wymagania techniczne.
W przypadku mojej inwestycji temat jest jeszcze ciekawszy, ponieważ moja działka nie ma obecnie dostępu do kanalizacji sanitarnej. Oznacza to, że muszę znaleźć indywidualne rozwiązanie do odprowadzania ścieków. Teoretycznie można rozważać zarówno szczelny zbiornik bezodpływowy, czyli popularne szambo, jak i przydomową oczyszczalnię ścieków.
Problem polega jednak na tym, że w moim przypadku nie jest to wyłącznie kwestia tego, które rozwiązanie bardziej mi się podoba. W warunkach zabudowy wydanych dla mojej działki zostało określone, że ścieki bytowe mają być odprowadzane do zbiornika bezodpływowego. Oznacza to, że na obecnym etapie szambo jest rozwiązaniem przewidzianym dla mojej inwestycji.
Mimo tego postanowiłem dokładnie sprawdzić oba rozwiązania. Warto wiedzieć, czym różni się szambo od przydomowej oczyszczalni, jakie są ich zalety i wady oraz dlaczego w jednej sytuacji lepsze może okazać się szambo, a w innej oczyszczalnia.
Szambo, czyli zbiornik bezodpływowy, jest rozwiązaniem stosunkowo prostym. Ścieki z domu trafiają do szczelnego zbiornika, który nie posiada odpływu do gruntu ani do odbiornika. Po zapełnieniu zbiornik musi zostać opróżniony przez uprawnioną firmę posiadającą odpowiedni sprzęt asenizacyjny.
Największą zaletą takiego rozwiązania jest właśnie jego prostota. Nie potrzebujemy całego systemu oczyszczania ścieków. Nie ma osadnika, drenażu rozsączającego ani biologicznego procesu oczyszczania, który trzeba kontrolować.
Ścieki po prostu trafiają do szczelnego zbiornika, a następnie są wywożone.
Z punktu widzenia inwestora może być to bardzo wygodne na etapie budowy. System jest stosunkowo łatwy do zaplanowania i nie wymaga dużej liczby dodatkowych elementów.
Prostota szamba ma jednak swoją cenę. Zbiornik trzeba regularnie opróżniać.
Częstotliwość wywozu zależy oczywiście od jego pojemności oraz ilości ścieków produkowanych przez mieszkańców. Im więcej osób korzysta z domu i im większe jest zużycie wody, tym szybciej zbiornik będzie się napełniał.
Oznacza to stały koszt eksploatacyjny.
W przypadku domu użytkowanego przez kilka osób wywóz szamba może być regularnym wydatkiem, który trzeba uwzględnić w domowym budżecie. Nie jest to jednorazowy koszt związany z budową. Pojawia się przez cały okres użytkowania domu.
To właśnie ten element sprawia, że przydomowa oczyszczalnia ścieków może wyglądać bardzo atrakcyjnie w długoterminowej kalkulacji.
Przydomowa oczyszczalnia ścieków działa zupełnie inaczej. Jej zadaniem jest oczyszczenie ścieków powstających w gospodarstwie domowym w takim stopniu, aby mogły zostać odpowiednio odprowadzone zgodnie z zastosowanym rozwiązaniem i obowiązującymi przepisami.
W zależności od rodzaju oczyszczalni proces może wykorzystywać między innymi procesy biologiczne. Mikroorganizmy znajdujące się w systemie rozkładają substancje organiczne zawarte w ściekach.
Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów przydomowych oczyszczalni. Możemy spotkać między innymi oczyszczalnie drenażowe, biologiczne czy rozwiązania wykorzystujące inne technologie oczyszczania.
Nie każda oczyszczalnia będzie jednak odpowiednia dla każdej działki.
Największym argumentem przemawiającym za przydomową oczyszczalnią jest zazwyczaj koszt późniejszej eksploatacji.
Po prawidłowym wykonaniu instalacji nie musimy regularnie zamawiać wywozu wszystkich ścieków z całego domu. System oczyszcza ścieki na miejscu, a użytkownik musi wykonywać określone czynności eksploatacyjne, między innymi związane z usuwaniem osadu czy konserwacją urządzeń.
W dłuższej perspektywie może to oznaczać znacznie niższe koszty niż w przypadku szamba.
Jeżeli ktoś planuje mieszkać w domu przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, różnica w kosztach eksploatacji może stać się naprawdę istotna.
To, że oczyszczalnia może być tańsza w eksploatacji, nie oznacza, że zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem.
Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy na konkretnej działce można ją wykonać.
Znaczenie mogą mieć między innymi warunki gruntowe, poziom wód gruntowych, wielkość działki, odległości od budynków, granic nieruchomości i innych elementów infrastruktury oraz sposób odprowadzania oczyszczonych ścieków.
W moim przypadku jest to szczególnie ważne, ponieważ już na etapie przygotowywania inwestycji wiem, że warunki gruntowe muszę dokładnie sprawdzić. Moja działka znajduje się około 400 metrów od rzeki, a w okolicy występuje stosunkowo wysoki poziom wód gruntowych.
To może mieć znaczenie przy projektowaniu systemu oczyszczania i odprowadzania oczyszczonych ścieków.
Woda gruntowa jest jednym z czynników, które trzeba uwzględnić przy planowaniu przydomowej oczyszczalni.
W zależności od technologii oczyszczalni i sposobu odprowadzania ścieków, wysoki poziom wód gruntowych może utrudnić wykonanie niektórych rozwiązań.
Jeżeli na działce występuje woda stosunkowo płytko pod powierzchnią terenu, wykonanie klasycznego systemu rozsączania może być bardziej problematyczne.
Nie oznacza to automatycznie, że oczyszczalnia jest niemożliwa. Może natomiast oznaczać konieczność zastosowania innego rozwiązania technologicznego albo dodatkowych elementów.
Dlatego przed podjęciem decyzji nie wystarczy spojrzeć na cenę samego urządzenia. Trzeba spojrzeć na całą instalację.
Pod względem kosztu początkowego szambo zazwyczaj wypada korzystniej.
Potrzebujemy przede wszystkim odpowiednio dobranego szczelnego zbiornika oraz instalacji doprowadzającej do niego ścieki z budynku.
Przydomowa oczyszczalnia jest bardziej rozbudowanym systemem. W zależności od wybranej technologii może wymagać zbiornika oczyszczalni, dodatkowych urządzeń, instalacji elektrycznej, systemu rozsączania lub innego sposobu odprowadzania oczyszczonych ścieków.
Do kosztu urządzenia trzeba więc doliczyć również wykonanie całego systemu.
Dlatego porównując ceny, nie powinno się zestawiać wyłącznie ceny szamba z ceną samego zbiornika oczyszczalni. Trzeba policzyć kompletną instalację wraz z montażem i przygotowaniem terenu.
Tutaj sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.
Szambo może być tańsze na początku, ale przez cały okres użytkowania domu generuje koszt wywozu ścieków.
Przy oczyszczalni inwestycja początkowa może być większa, ale późniejsze koszty mogą być niższe.
Dlatego decyzję najlepiej rozpatrywać nie tylko w perspektywie pierwszego roku, ale kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat.
Przykładowo, jeżeli gospodarstwo domowe musi regularnie zamawiać wywóz szamba, po kilku latach suma tych rachunków może stać się znaczącą częścią kosztów utrzymania domu.
Z drugiej strony oczyszczalnia również nie jest całkowicie bezobsługowa i bezkosztowa. Wymaga prawidłowej eksploatacji, okresowych czynności serwisowych oraz usuwania osadu.
Pod względem codziennego użytkowania oczyszczalnia może być bardzo wygodnym rozwiązaniem. Nie trzeba tak często organizować wywozu wszystkich ścieków z gospodarstwa domowego.
Szambo jest prostsze technologicznie, ale wymaga pamiętania o jego poziomie napełnienia i regularnym zamawianiu usługi asenizacyjnej.
Dla niektórych osób nie będzie to dużym problemem. Jeżeli jednak ktoś chce maksymalnie ograniczyć liczbę czynności związanych z gospodarką ściekową, oczyszczalnia może być atrakcyjniejsza.
Każde rozwiązanie techniczne może ulec awarii.
W przypadku szamba sytuacja jest stosunkowo prosta. Jeżeli zbiornik jest szczelny i prawidłowo wykonany, nie ma tam skomplikowanej technologii.
Przydomowa oczyszczalnia może natomiast posiadać dodatkowe elementy, takie jak pompy, dmuchawy czy sterowanie, w zależności od zastosowanej technologii.
Oznacza to większą liczbę elementów, które potencjalnie mogą wymagać serwisowania.
Z drugiej strony nowoczesne oczyszczalnie są projektowane właśnie z myślą o wieloletniej pracy, więc prawidłowo dobrany i wykonany system nie powinien być traktowany jako urządzenie problematyczne z samej zasady.
Gdybym patrzył wyłącznie na koszty długoterminowe, przydomowa oczyszczalnia ścieków byłaby dla mnie bardzo interesującą opcją.
Moja działka ma około 887 m², więc powierzchniowo nie jest bardzo mała. Dom będzie stosunkowo niewielki, a inwestycja jest planowana jako dom jednorodzinny.
Jednocześnie musiałbym dokładnie sprawdzić warunki gruntowe i poziom wód gruntowych. Nie chciałbym kupić oczyszczalni tylko dlatego, że ktoś w internecie napisał, że jest tańsza od szamba.
Najpierw trzeba sprawdzić, czy konkretne rozwiązanie pasuje do konkretnej działki.
W moim przypadku sprawa jest jednak prostsza, ponieważ w warunkach zabudowy dotyczących mojej działki określono sposób odprowadzania ścieków poprzez zbiornik bezodpływowy.
Oznacza to, że planując inwestycję muszę uwzględnić szambo.
To ciekawy przykład pokazujący, dlaczego nie warto podejmować decyzji dotyczących budowy wyłącznie na podstawie ogólnych informacji znalezionych w internecie. Możemy przeczytać dziesiątki artykułów o tym, że oczyszczalnia jest tańsza, ekologiczniejsza i wygodniejsza, ale ostatecznie nasza konkretna działka może mieć zupełnie inne wymagania.
W mojej sytuacji zapisy warunków zabudowy są jednym z elementów, które muszę uwzględnić przy dalszym projektowaniu domu.
Nie oznacza to oczywiście, że temat oczyszczalni przestaje być interesujący. Wręcz przeciwnie. Chciałem wiedzieć, jakie rozwiązania mógłbym zastosować i jak wyglądałaby różnica w kosztach, gdybym miał pełną swobodę wyboru.
Moim zdaniem zdecydowanie nie.
Szambo ma jedną bardzo dużą zaletę – jest proste. Przy prawidłowym wykonaniu szczelnego zbiornika rozwiązanie jest stosunkowo łatwe do zaprojektowania i użytkowania.
Problemem są przede wszystkim późniejsze koszty wywozu oraz konieczność regularnego korzystania z usług firmy asenizacyjnej.
Dla działki, na której nie można zastosować oczyszczalni albo na której warunki gruntowe są niekorzystne, szambo może być bardzo rozsądnym rozwiązaniem.
Tutaj również trzeba uważać na uproszczenia.
Oczyszczalnia może mieć niższe koszty eksploatacyjne niż szambo, ale nie oznacza to, że zawsze będzie tańsza w całym okresie użytkowania.
Koszt zależy od technologii, wielkości instalacji, warunków działki, sposobu odprowadzania oczyszczonych ścieków, kosztów energii, serwisu oraz wielu innych czynników.
Jeżeli działka wymaga dodatkowych rozwiązań ze względu na wysoki poziom wód gruntowych, cena wykonania oczyszczalni może znacząco wzrosnąć.
Dlatego prawidłowe porównanie powinno uwzględniać zarówno koszt budowy, jak i koszt użytkowania przez wiele lat.
Patrząc na oba rozwiązania, widzę bardzo wyraźną różnicę.
Szambo jest prostsze, tańsze na początku i łatwiejsze do zastosowania na działce, ale generuje stałe koszty związane z wywozem ścieków.
Oczyszczalnia wymaga większego przygotowania, dokładniejszego sprawdzenia działki i większej inwestycji początkowej, ale może znacząco ograniczyć późniejsze koszty eksploatacji.
Nie oznacza to jednak, że oczyszczalnia jest automatycznie lepsza.
Dla jednej działki może być idealnym rozwiązaniem, podczas gdy dla innej będzie trudna do wykonania albo nieopłacalna.
Przed wyborem konkretnego rozwiązania trzeba przede wszystkim sprawdzić lokalne warunki i dokumenty dotyczące działki. Istotne są między innymi zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy, warunki gruntowe oraz poziom wód gruntowych.
W moim przypadku decyzja została w dużej mierze przesądzona przez warunki zabudowy, które przewidują zbiornik bezodpływowy.
Dlatego właśnie szambo będę musiał uwzględnić w projekcie swojej inwestycji.
Szambo i przydomowa oczyszczalnia ścieków to dwa zupełnie różne sposoby rozwiązania gospodarki ściekowej na działce bez kanalizacji.
Szambo jest prostsze i zazwyczaj tańsze na etapie budowy. Jego największą wadą są jednak regularne koszty wywozu nieczystości. Im więcej osób mieszka w domu i im większe jest zużycie wody, tym częściej trzeba opróżniać zbiornik.
Przydomowa oczyszczalnia wymaga większego przygotowania i odpowiednich warunków na działce. Jej budowa może kosztować więcej, ale w długim okresie koszty eksploatacji mogą być znacznie niższe. Nie jest jednak rozwiązaniem, które można zastosować bez sprawdzenia warunków gruntowych, wodnych oraz lokalnych przepisów.
W moim przypadku wybór jest obecnie ograniczony przez warunki zabudowy. W dokumentacji dotyczącej mojej działki przewidziano odprowadzanie ścieków do zbiornika bezodpływowego, dlatego przy projektowaniu domu muszę uwzględnić szambo.
Mimo że oczyszczalnia może wyglądać atrakcyjnie pod względem późniejszych kosztów, nie zamierzam ignorować zapisów dotyczących mojej konkretnej działki. Budowa domu to zbyt duża inwestycja, żeby podejmować decyzje wyłącznie na podstawie tego, co sprawdziło się u kogoś innego.
Właśnie dlatego przed każdym kolejnym etapem chcę najpierw sprawdzić warunki obowiązujące na mojej działce, a dopiero później wybierać konkretne rozwiązania techniczne.